Aerofestival 2016

Akrobacje dwóch polskich Extra 300 i 330. Uwe Zimmerman na Extra 200, belgijski F - 16, akrobacje mistrza Jerzego Makuli, grupa Żelazny z szybowcem i dziewczyny ze Szwecji chodzące po skrzydłach Grummana kęcącego pętlę ... To trzeba było zobaczyć. Na ziemi grupy rekonstrukcyjne z tak ciekawymi pojazdami jak np. plywający Kubelwagen czyli hitlerowskie  VW, sowiecki ZIS 5, Katiusze itp. Poza tym drony latające i jeżdzące, ekspozycja Skody, książki,modele, koszulki i wszystko co na show potrzeba.  Odbyła się nawet znana od 100 lat bezsensowna konkurencja wyscigu samochodu i samolotu. Szkoda, że z boku nie było wody i powerboata. Byłoby to coś nowego. Mimo wszystko doceniam pomysł. Rozumiem, że wielu lubi takie konkurencje.

Trochę szkoda, że namiot pilotów i ogród zoologiczny z vipami zasłaniały dużą część pasa  i niektórych maszyn nie można było zobaczyc. Poza tym czysto po naszemu. Samoloty były odgrodzone podwójnymi płotkami pomiędzy, którymi stali czujni ochroniarze. Już niedługo bo 1 czerwca na salonie ILA w Berlinie będzie można bez przeszkód kręcić się pomiędzy samolotami. Jak zwykle.

Poza tym w Poznaniu bylo wspaniale. Na pierwszym polskim lotnisku, w mieście, w którym założono Aeroklub Polski odbyl się trzeci airshow od końca II Wojny Światowej. Czekamy na kolejne.

Dodaj komentarz
Skomentuj!

Adres email nie zostanie opublikowany

Musi zaczynać się od http:// lub https://
Usuń odpowiedź

Skomentuj pierwszy!